Znów SKM — do remontu!
To się już robi nudne i przewidywalne. Siedzę właśnie w SKMce (minęliśmy przystanek Gdynia Cisowa) i modlę się, żeby jakoś dojechać do domu, bo coś w niej chrupie i trzęsie… Dziś rano, dzięki wspaniałej, rozpieprzającej się (i ostatecznie rozpieprzonej) EW58, spóźniłem się 40 minut do pracy… Wysiadka w Rumi, bieganie po peronach i wciskanie do kolejnej SKMki typu EW58 (nawiasem mówiąc też już spóźnionej). No i musiałem zostać 40 minut dłużej w pracy (w prawdzie mnie obecnie nikt z czasu nie rozlicza i niczego nie „musiałem”, a szef na urlopie, ale zasady to zasady).
Kategorie:migawkowy do_migracji_facebook, foto, fotoblog, fotografia, jedzenie, photo, photoblog, photography, skm, xnb (aries.mehehe), zdjęcia






















