Spacer i RSSy
Najpierw o RSSach — musiałem je ograniczyć do kilku linijek wpisu i teraz w czytnikach niestety trzeba kliknąć, żeby zobaczyć cały wpis w przeglądarce. Powodem są spamblogi, które „kradną” wpis i wyświetlają razem z reklamami u siebie. A po co ma ktoś na mnie zarabiać… Niestety nie mam możliwości przekierowania konkretnego IP na RSSa z gejowskim porno jak zrobił to Łukasz Więcek, więc jakoś sobie radzić trzeba. Skazani jesteście na niedogodność klikania… trudno, co zrobić.
Strasznie mi się dziś nie chciało wychodzić… Nałaziłem się w piątek i nogi mi odpadają (kondycja taka, psia mać). Słońce nas jednak wyciągnęło na dwór…
W sumie nie widać tego słońca w ogóle, ale zapewniam Was, że było!
























