Ho, ho, ho…
Żyję, tylko remontuję… a właściwie tylko maluję. W zasadzie, to nawet jakby w niedzielę skończyliśmy malować ten jeden pokój… jakby. Przez awarię kabla (oświetlenie) wszystko się przeciągnęło do wtorku, w środę za wiele nie zrobiliśmy, a dziś od rana akcja — cztery godziny składałem szafkę (aż się zdziwiłem, bo coś z tego wyszło), potem sprzątałem kuchnię, DJ sprzątała pokoje, Ola resztę… Ten jeden pokój mamy gotowy. Po wypłacie zabieramy się za resztę ;)
Zdjęcia tego co zostało dokonane na pewno też się pojawią… Jak tylko zbiorę siły.
Kategorie:migawkowy do_migracji_facebook, foto, fotoblog, fotografia, photo, photoblog, photography, xnb (aries.mehehe), zdjęcia

























