Dąb pamięci
Część druga historii drzewa, które zniknęło w niewyjaśnionych okolicznościach… Rano jak szedłem to był już kamień postawiony, a jak wracałem był już ten dąb. Ciekawe co się stało poprzedniemu drzewu (bo nie sądzę, żeby ktoś je z premedytacją wyrąbał, celem posadzenia tu tego pomnika).
PS. Ciągle szukam „środowiska”, które pozwoli mi publikować moje pierdołki tak jak chcę i chyba jestem coraz bliżej celu. Portfolio i pokazy zdjęć na fotobloga -> flickr, duże zdjęcia pojedyncze i trochę pisaniny -> tutaj, czyli prawiejakfotograf.pl, mikropierdołki i fotki z komórki -> facebook. Twitter przyda się tylko do aktualizowania statusów na facebooku, a cykl fotokomórki zniknie z flickera. Picasa zostanie prywatnego dzielenia się zdjęciami (niestety flickr nie ma chyba opcji ukrytej galerii, do której poprzez odpowiedniego linka dostęp ma każdy). Tyle marudzenia, pozdro!


![imag0096 [pomnik] [wejherowo]]( http://prawiejakfotograf.pl/wp-content/uploads/2009/10/imag0096.jpg)



















