Pokrywka…
Późny wieczór, a właściwie już druga w nocy i nagle słychać takie… pieprznięcie. Obszedłem dom i nic… tylko w kuchni słychać takie „kruszenie” jakby… Dorota wsadziła pokrywkę w przyciasną patelnię, ale nie aż tak, żeby na wcisk. Co więcej patelnia z pieczarkami „na jutro” była już chłodna, więc to nie efekt kurczenia się patelni podczas stygnięcia. Cholera wie… (no ale to musiało być spowodowane naprężeniami). Jak ją odkryłem to wciąż pękała…























