Jastrzębia Góra

Pierwszy dzień wiosny nie rozpieszczał – przynajmniej w naszych okolicach. Wymiana przepalonej żarówki stojąc w deszczu ze śniegiem – bezcenne ;) Na szczęście dzisiaj żadna żarówka się nie przepaliła, a i pogoda dopisała, więc pożyczyliśmy sobie cudze dzieci i pojechaliśmy na plażę. Ładne okoliczności przyrody były, bo mimo że wiało i było zimno, to było słonecznie. Oczywiście te patałachy buty miały mokre po pięciu minutach, ale… co tam ;)

PS. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego zamiast Jastrzębiej Góry wszędzie w lokalizacji jest Władysławowo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *