Obiadokolacja
Podpatrzone w jakimś kulinarnym programie… Czosnek, cebula, pieczarki, grzyby suszone, śmietana, makaron, kurczak i ser. Do tego tradycyjne przyprawy typu sól, pieprz, płatki chilli, sok z cytryny. Całość podana z tanim winem Kagor — muszę przyznać, że posmakowało nam jedno, spróbowaliśmy innego i chyba będziemy próbować kolejne, bo są dobre (nie znam się na winach, ważné że mi smakowało). Zdjęcia bylejakie, ale za aparat chwyciłem spontanicznie i nie bawiłem się na siłę w ustawianie ostrości itp.
Codzienne apdejty? Żeby chociaż cotygodniowe…
Cotygodniowe apdejty? To niemożliwe… wożę aparat ze sobą, ale czasami to mi się odechciewa. Poza tym jak jakieś zdjęcia zrobię, to… najpewniej zapomnę je na czas zgrać. A tak poza tym, to chyba się powinienem z blogusiem przebranżowić — prawie jak kolejarz, czy coś takiego ;) Nawiasem mówiąc mój stereotypowy obraz załogi w takim składzie to mundur, biała koszula, krawat i szacunek połączone z ciągnięciem tego wózka w tym całym bagnie jakim są nasze koleje… Ciężki kawałek chleba chyba.


