Anglia – kwiecień 2014

Owiec filmowiec to ze mnie nie będzie, mimo wszystko czasami włączam nagrywanie wideo. Część ujęć jest z ręki, część ze statywu stojącego na molo (więc trzęsie się). Głównie tematyka morska i uliczna. Nagrania pochodzą z Colchester, Cromer, Hunstanton, Sheringham, Weybourne (stacja).

Cambridge

Cambridge, England, United Kingdom, prawiejakfotograf.pl

Cambridge, siedziba drugiego najstarszego uniwersytetu w Anglii. Naszym zdaniem – miasto rowerów, które są wszędzie i to w ilościach ogromnych. Nawet na rynku, między warzywami i owocami można kupić rower – i to od Polaków ;) Poza tym w mieście jest dużo udogodnień dla rowerów, takich jak wydzielone pasy na jedni, śluzy rowerowe na skrzyżowaniach gdzie rowerzyści ustawiają się przed samochodami, sygnalizacja, która puszcza najpierw rowery no i możliwość wjazdu do ścisłego centrum, czego samochodem się zrobić nie da (tylko autobusy, taksówki no i mieszkańcy – z ziemi pale wystają i bez „przepustki” nie przejedziesz). Dla turystów w punkcie informacji są za to mapki z wyznaczonymi ścieżkami, ciekawe muzeum. Są też minusy – moim zdaniem ciężko wybrać jakiś lokal do zjedzenia czegoś… a jak już się wybierze, to niestety… drogo, zwłaszcza jak na studenckie miasto ;) No i zwiedzanie uniwersytetu jest ograniczone czasowo. Jest WiFi ;) (eduroam).


Colchester

Colchester, England, United Kingdom, prawiejakfotograf.pl

Tak, móc w końcu zabrać się za zdjęcia z zeszłorocznego urlopu – bezcenne! Może ta chwila czasu znalazła się, bo rano wstałem wyjątkowo wcześnie jak na mnie (a nawet się wyspałem). Był to nasz kolejny urlop w Anglii. Muszę powiedzieć, że podoba mi się ten kraj (oczywiście mówię z perspektywy turysty, bo pewnie jakieś swoje minusy ma), podoba mi się architektura, podejście ludzi a nawet pogoda!

No to na pierwszy ogień zdjęcia z Colchester, gdzie udaliśmy się zaraz po lądowaniu i gdzie mieliśmy okazję poznać sympatycznych przyjaciół naszych szwagrów. Na zdjęciach widzimy Mini, muzeum, ekspozycję z silnikiem, kącik dziecięcy, ekspozycję ze zbiorów Kim Dotcoma, park i miasto. Nie do końca ogarnąłem tą ekspozycję w muzeum – jak dla mnie kilka niezwiązanych ze sobą treści, ale cóż… ja się nie znam ;)

Pogoda jak na kwiecień była fantastyczna, zaliczyliśmy otwarcie sezonu grillowego i takie tam ;) Na pewno chciałbym tam jeszcze pojechać!