Styczeń

prawiejakfotograf.pl

Pomyślałem, że żeby cokolwiek działo się na tej stronie, to będę wrzucał chociaż jakieś podsumowania miesiąca, problem w tym, że żeby wrzucić jakieś zdjęcia, to trzeba je robić. To nie jest tak, że ja zdjęć nie robię, robię i to wiele, ale… albo to są zdjęcia gdzie staram się opanować warsztat i nie są to zdjęcia twórcze czy w ogóle nadające się do publikacji, albo jakieś sesje „dla kogoś”, których nie mogę publikować, albo zdjęcia w pracy (też nie mogę publikować), albo komórką, które nadają się do utrwalania wspomnień, ale nie do pokazywania… Pomyślałem zatem, że będę brał aparat a potem chociaż robił przegląd miesiąca.

Niestety pomyślałem o tym teraz, więc styczeń wieje nudą, luty też nie będzie zbyt super, ale może coś tam będzie na zdjęciach. Robienie zdjęć na siłę jest trochę bez sensu, ale może w końcu uda mi się wyrwać z nudy, w jakiej sam się zamknąłem… może nie od razu, poczekajmy trochę, ale przynajmniej zaczynam próbować. Potraktujmy je jako rozgrzewkę.

Na zdjęciach: Gdańsk (parking, okolice Jantara, murale we Wrzeszczu), rosół, Hannah (kotka), Wejherowo, lampy oświetlające hol w budynku.