Ołtarz papieski w Matemblewie

Takie tam, przy okazji wycieczki z teściową…

Tylko jakby ktoś się wybierał, to dojazd jest od ul. Potokowej, w soboty i niedziele nie można podjechać jak szlachta pod sam kościół, ale od pętli autobusowej, gdzie jest dziki parking, to jest ze 200 metrów do kościoła i kolejne 150 do ołtarza, więc korona z głowy nie spadnie ;)

PS. Uwaga na dziki, serio mówię.

Jastrzębia Góra

Jastrzębia Góra ma swoje wady i zalety, jedną z zalet jest bliskość tego miejsca w stosunku do Wejherowa. Jak się okazuje, może to być i wadą, bo potrafimy podjąć spontaniczną decyzję „jedziemy” będąc już w samochodzie, ale nie mając ze sobą aparatu… Tak właśnie było w poniedziałek, musiał mi wystarczyć telefon, a było co fotografować…

prawiejakfotograf.pl

W piątek natomiast wycieczkę zrobiliśmy już nieco bardziej świadomie. Było cieplej, bez wiatru, niestety nie było też takiego spektaklu jaki dane nam było oglądać w poniedziałek, ale można było dłużej posiedzieć bez ryzyka hipotermii. Nawiasem mówiąc, zabieranie ze sobą na takie wycieczki kocyków „Polarvide” z Ikei to nie jest dobry pomysł – prawie każda knajpa ma teraz takie i wszyscy patrzą na Ciebie jak na kradzieja ;)

PS. Ze zdumieniem muszę przyznać, że Off na komary faktycznie działa.

Mercedes GLA

Kiedyś dzięki uprzejmości Jacka miałem już okazję fotografować Mini Cooper S. Tym razem zabawkę do zdjęć dostaliśmy od kolegi Krzysztofa – Mercedes GLA. Nie znam się na tym specjalnie, ale w fotel wgniata przy wciskaniu gazu konkretnie. No i nie oszukujmy się… ja to poszedłem na przylepę z Jackiem, żeby jakieś tam fotki pstryknąć, chociaż przyznaję, że efekt nawet mnie pozytywnie zaskoczył. Może kwestia ładnego auta, na pewno jednak kluczowe znaczenie miało źródło światła.

Wstępnie jesteśmy umówieni na więcej, więcej zdjęć… ;) Zdjęcia Jacka, trochę inną techniką, możecie zobaczyć tutaj.