Może chłodu?

Łatwo jest robić making of. Wystarczy być we właściwym miejscu i czasie, w miarę umieć obsłużyć aparat i nawet nie trzeba jak widać zbytnio dbać o ostrość 😉 A jeśli raz rzucisz uwagę „tak będziesz robił cień” do operatora kamery, to nawet w napisach końcowych o Tobie wspomną! Polecam!

Październik 2021

Słoneczny październik spędzaliśmy m.in. na Półwyspie Helskim oraz nad jeziorami w okolicy.

Wrzesień 2021

We wrześniu byłem na takiej imprezie, że aż kurz leciał (z tych starych ludzi)! Byliśmy też nad morzem, oglądałem znaleziony kamień, potem już tylko las i jesień…

Sierpień 2021

Sierpień to był miesiąc urlopowy, wypoczywaliśmy w Borach Tucholskich, zwiedziliśmy Grudziądz, na koniec zawitaliśmy do Muzeum Techniki Wojskowej Gryf (polecam bardzo, pojazdy nie tylko wojskowe, dużo do oglądania).

Lipiec 2021

Wiatrak w Ręboszewie polecam serdecznie – niezłe widoki, kawiarnia w obiekcie, relaks mimo tłumów (bo przestrzeń duża). Poza tym odwiedziłem Władysławowo, gdzie przy samym morzu powstawał teledysk „Może chłodu?” zaprzyjaźnionego zespołu ROD.

Czerwiec 2021

W czerwcu było takie tempo, że nie było kiedy aparatu wyciągnąć, chwilę znalazłem tylko w parku w Wejherowie leżakując, zwiedzając Gdynię (i leżakując) oraz stojąc w korku w Bojanie (korku, który był na ulicy omijającej inny korek).

Maj 2021

W maju byliśmy w Rumi na spacerze, w lesie na spacerze, padalo, było słonecznie… Lubię patrzeć na drzewa stojąc pod nimi, na liście które przepuszczają trochę światła. Fascynują mnie też bloki z wielkiej płyty, nawet jeśli są tycim obiektem widocznycm w kropli wody.

Kwiecień 2021

Znajdź wspólny element 😉 W sumie w kwietniu niewiele się działo… może to i lepiej.

Marzec 2021

Wygląda na to, że cały marzec spędziłem w lesie… Najpierw był śnieg, potem nie było śniegu, najpierw był dzień, potem była noc.

No jasne, że światło!

Od tego powinniśmy byli zacząć! Jak można mówić o fotografii, czyli malowaniu światłem nie wiedząc, czym jest światło?! Siadaj wygodnie, odpal jakąś dobrą muzę (np. album „The Dark Side Of The Moon” zespołu Pink Floyd) i czytaj dalej!

Luty 2021

Luty to był ciężki miesiąc, działo się wiele, ale raczej z kategorii „zakaz fotografowania”.

Styczeń 2021

W styczniu byłem w lesie i piłem kawę, byłem w mieście, byłem w parku, spadł śnieg.

Co myślę o 24-200?

Jakiś czas temu odpowiadałem na pytanie, co myślę o 14-140, tym razem musiałem sam sobie odpowiedzieć na pytanie o 24-200 (przynajmniej zakres jakiś sensowny).

Grudzień 2020

Spacery po lesie, spacery po parku, Hannah w domu, ale też ze słoneczka korzystała…

Poczuj kaszëbsczégo dëcha

To nie jest tak, że zapadłem się pod ziemię i mnie nie ma już w ogóle, owszem, zapadłem się trochę, ale jestem 😉 Rok 2020, jak chyba dla każdego, był dla mnie wyjątkowy pod kilkoma względami, oczywiście większość zmian jest pokłosiem pandemii, ale nie tylko…

Listopad 2020

Podobno szykuje się remont dworca w Wejherowie, poszedłem zatem po kilka obrazków z bieżącym stanem. Potem zrobiłem zdjęcie fajnej lampy i światłowodów.

Październik 2020

Tak, mamy w Wejherowie dziko żyjące kury. W okolicy mamy natomiast lasy, parki, jeziora i nawet lotnisko…

Wrzesień 2020

Wrzesień był bardzo intensywny – łaziłem koło elektrowni, byłem na działce, nad morzem, nagrywałem swój głos, padało, jadłem ciasto, mizialiśmy kota, jadłem placki ziemniaczane (tak, z cukrem), byliśmy w Gdańsku i w rezerwacie przyrody za Wejherowem, na koniec testowałem ISO 51200 i obiektyw 24-200 (jakieś ptaki pod osłoną nocy uciekały).

Sierpień 2020

W sierpniu leniwie, piłem kawę, podziwiałem dzieła sztuki, naturę… nawet byłem na kilku spacerach, ale nie czas to i miejsce, żeby się chwalić.

Lipiec 2020

No w tym miesiącu publicznie pokazać mogę jedynie kota, ale za to… jaki to kot! Ho, ho!

Czy jestem rzepiarą w wersji męskiej?

Dokładnie tydzień temu byliśmy na krótkim spacerze i tak sobie miały te zdjęcia leżeć spokojnie na dysku, bo nigdzie nie miałem zamiaru ich publikować, ale… okazuje się, że jest nowy problem w społeczeństwie: rzepiary!

EH# Bonus nr 2

Straszne, nawiedzone rzeźby w Gminie Linia 😉

Chaos w trójkącie zadowolenia

Pamiętam taki skecz kabaretu Łowcy.B dotyczący coachingu – jedyne co mogło nam pokrzyżować plany i skomplikować drogę do szczęścia, to był chaos w trójkącie zadowolenia.