Wagary na Górze Gradowej

Wielka szkoda, że czasy wagarowania mamy już za sobą. Dziś trzeba było popracować, żeby na koniec dnia na godzinkę czy dwie się udać na spacer. Dawno nie było nas na Górze Gradowej – wiedzieliśmy, że zaszły tam zmiany, ale okazało się, że zrobiono tam całkiem niezłe miejsce do spacerowania! Warto się wybrać, teraz, póki nie zjechali do Gdańska jeszcze turyści.

2 Comments

Add Yours

Witaj,

Poznaliśmy się dokładnie dekadę temu na forum cyberfoto. Widzę, że nadal fotografujesz i rozwijasz pasje. Świetne zdjęcia na blogu. Minęło tyle lat a dalej biega się z aparatem w łapach. Minolta Z10 odłożona leży u mnie i czeka aż syn przejmie nauki. Zarobki pozwoliły na zmianę sprzętu. Bloga nie prowadzę i na Facebooku się nie udzielam – tak już mi pozostało – lubię ciszę – tej nigdy za wiele. Powodzenia Ci życzę aries.mehehe. – Marasson

W natłoku maili nie zauważyłem powiadomienia o tym komentarzu… Tak, tak, ciągle powoli do przodu prę, to hobby jest nieśmiertelne (chociaż mam upadki i wzloty). Moja Z10 poszła w inne ręce już koło 2006 roku, ale potem nie raz żałowałem, że jej sobie nie zostawiłem. Ja jak widać – trochę staram się wykorzystać te dzisiejsze media, ale od początku roku zdecydowanie staram się wkładać więcej energii we własną stronę niż fejsa, który mnie już trochę przytłacza i rozczarowuje za razem. Dzięki za miłe słowa, fajnie jest kogoś tak “spotkać” :) Serdecznie pozdrawiam i (o ile zdążysz przeczytać) wesołych świąt życzę!

Dodaj komentarz