Molo w Sopocie

W końcu nam się udało skorzystać z weekendowego słońca!

Zdjęcia ostre jak żyleta!

O naświetlaniu już pisałem, czas napisać o „ostrości”, tylko zanim wtajemniczę Was i zacznę pisać o jej głębi, napiszę o czymś innym, co jest mylone często z nieostrością – o poruszeniu zdjęcia.