Sheringham

Sheringham wydaje mi się być bardzo pustym miasteczkiem. Pierwsze co mi przychodzi na myśli, to ten domek z zegarem i ta ulica od góry, do dołu… Puste, a jednocześnie ciasne w tych uliczkach, a wystarczy przejść parę metrów by stwierdzić, że poza klaustrofobią można tu także cierpieć na agorafobię. Może ja się tutaj nie odnajduję, bo wszyscy idą do sklepów a ja się snuję sam tymi uliczkami… Dzisiejsze zdjęcia poza przestrzenią miejską pokazują moich szwagrów i nawet mnie! Nie przepadam za oglądaniem swojej gęby w internetach, zwłaszcza że zawsze robię miny jak jakiś troglodyta, no ale cóż – raz kiedyś można się pokazać ;)


3 Comments

Add Yours

Dlaczego tak tu cicho? Przecież blog jest genialny – zdjęcia, to że oznaczasz zdobyte miejsca na mapie… I tak cudownie opisujesz swoje odczucia :) Mega wrażenie pozostawia we mnie Twoja twórczość :)

Dodaj komentarz