Dolnośląskie (i okolice)

Przede wszystkim chciałbym obalić pewien mit… To nie podróże inspirują, to nasze codzienne życie jest takie nudne.

Tarnica

Kolejnego dnia, pamiętając że góry nie są jednak dla grubych ludzi, ograniczyłem się do odstawienia załogi na miejsce, sam zaś leniuchowałem.

Trzej królowie na śniegu

Święto Trzech Króli okazało się być idealnym dniem do rodzinnej sesji zdjęciowej na śniegu…

drewnofromlas – SamotnaF

Koncerty drewnofromlas mają to do siebie, że zawsze się na nich bawię wyjątkowo dobrze. Tym razem…

Warszawa

Zwiedzanie dużych miast to dla mnie przede wszystkim możliwość podziwiania innej, niż widzę na co dzień, architektury.

Stare Miasto

Obeszliśmy Stare Miasto zaliczając punkty obowiązkowe, czyli kolumnę Zygmunta, Syrenkę, Barbakan i Pomnik Małego Powstańca.

Łazienki Królewskie

Z naszej dwójki to ja jestem tym, który lubi duże, głośne miasta.

Do lasu na zdjęcia

Jedyne czego dziś żałowaliśmy, to że nie wzięliśmy ze sobą turystycznego grilla i mięcha…

Jezioro Borowo

Godzinka relaksu nad jeziorem…

Summer last forever

W sobotę już myślałem, że idzie jesień.

Jastrzębia Góra

Jastrzębia Góra ma swoje wady i zalety, jedną z zalet jest bliskość tego miejsca w stosunku do Wejherowa.

Toruń – zdjęcia nieco bardziej normalne

Wyjazd do Torunia był w ogóle dość spontanicznym pomysłem. W niedzielę wieczorem na grillu ktoś rzucił hasło „Toruń” i już nie było odwrotu.

Glenkinchie

Glenkinchie jest destylarnią whisky, mieszczącą się niedaleko Edynburga. Generalnie dla mnie wizyta w destylarni whisky była mało atrakcyjna i byłem najmniej entuzjastycznie nastawioną osobą na ten pomysł, co zmieniło się zupełnie o 180° w trakcie wizyty i to nie tylko za sprawą degustacji.

Arthur’s Seat

W Edynburgu są góry, takie prawdziwe. Widać z tego miejsca całe miasto i zatokę.

Edinburgh castle

Ja generalnie nie jestem wielkim entuzjastą zamków i znajdujących się w nich muzeów. Mimo wszystko zamek w Edynburgu zwiedziłem i jestem zadowolony.

Edynburg

Głównym celem naszej podróży był Edynburg, który przywitał nas deszczem – no kto by się spodziewał, nie?

St Abb’s Head

Pierwszy cel naszej podróży, jeszcze przed Edynburgiem, to St Abb’s Head.

Szkocja

Tegoroczne wakacje już za nami. Po co jechać w ciepłe kraje, jeśli można do Szkocji?! Jak nietrudno się domyślić, będę Was teraz przez parę dni zanudzał zdjęciami ze Szkocji. Dziś kilka zdjęć, przekrojowo, abyście wiedzieli czego można się spodziewać w następnych dniach.

A zdjęcia zimą robimy tak…

Przy okazji sobotniej mini-sesji, powstały takie oto zimowe widoczki. Trzeba było wykorzystać ten śnieg, zanim przyszła odwilż…

Prawie jak… fotografów dwóch!

Pamiętacie tych dwóch dżentelmenów piekących pierniczki? To nie jedyne ich talenty – panowie całkiem dobrze radzą sobie w roli fotografów!

Może pierniczka?

Wstaliśmy rano, w sobotę rano. Wsiedliśmy do srebrnej strzały i pomknęliśmy na pierniczki!

Prawie jak zorza… ta, prawie… ;)

Operacja o kryptonimie „aurora” się dziś nie powiodła, mimo wysłania na nią najlepszych naszych agentów, tj. Doroty, drugiej Doroty i mnie.

Lena is coming

Ostatnio mieliście okazję poznać Lenkę w roli Świętego Mikołaja, teraz cofniemy się w czasie…

Wesołych Świąt!

Moi drodzy… jeśli obawialiście się, że Mikołajowi nie wystarczy czasu aby Was odwiedzić, to mogę Was pocieszyć!