Rosslyn Chapel, czyli poszukiwanie Świętego Grala…
Rosslyn Chapel
- Autor wpisu Autor: Marek
- Data wpisu 22 czerwca 2016
- Brak komentarzy do Rosslyn Chapel
- Kategorie w Krajobraz, Krajobraz zabytkowy
- Tagi #rosslynchapel, #Scotland, #UK
Rosslyn Chapel, czyli poszukiwanie Świętego Grala…
Po drodze ze Stirling zajechaliśmy na mały przystanek do Linlithgow…
The National Wallace Monument w Abbey Craig – wieża upamiętniająca narodowego bohatera Szkocji – Williama Wallace’a.
Wyjazd do Stirling był dla mnie próbą sił – musiałem się powstrzymywać przed robieniem bezsensownych zdjęć, bo okazało się, że zapomniałem zabrać z Edynburga drugiego akumulatora…
Zdjęcia z wakacji… tym razem wdrapaliśmy się na Calton Hill.
Ze względu na to, że nocowaliśmy w samym Edynburgu mieliśmy okazję miasto obejść nie tylko podczas jednodniowego spaceru, zatem zdjęć się nazbierało sporo.
Może i słowo workflow nie jest tu idealnym słowem na określenie procesu, ale oddaje mniej więcej to, o czym chciałbym dziś Wam napisać. Oczywiście całość będzie w kontekście zdjęć…
W Edynburgu są góry, takie prawdziwe. Widać z tego miejsca całe miasto i zatokę.
Wikipedia mówi, że to Katedra św. Idziego – główny obiekt sakralny Kościoła Szkocji w Edynburgu.
Ja generalnie nie jestem wielkim entuzjastą zamków i znajdujących się w nich muzeów. Mimo wszystko zamek w Edynburgu zwiedziłem i jestem zadowolony.
Głównym celem naszej podróży był Edynburg, który przywitał nas deszczem – no kto by się spodziewał, nie?
Pierwszy cel naszej podróży, jeszcze przed Edynburgiem, to St Abb’s Head.
Tegoroczne wakacje już za nami. Po co jechać w ciepłe kraje, jeśli można do Szkocji?! Jak nietrudno się domyślić, będę Was teraz przez parę dni zanudzał zdjęciami ze Szkocji. Dziś kilka zdjęć, przekrojowo, abyście wiedzieli czego można się spodziewać w następnych dniach.
Niestety tym razem była porażka, drużyna z Gdyni Cisowej okazała się mocniejsza…
Zdjęcia przykładowe z różnymi czasami naświetlania tego samego motywu w tych samych warunkach.
Jedną z najtrudniejszych dla mnie rzeczy jest selekcja zdjęć. Jest to na tyle upierdliwa dla mnie sprawa, że czasami sobie ją odpuszczam… lub wykorzystuję naszą metodę flagowo-gwiazdkową!
Te zdjęcia długo czekały na publikację… będzie kilka miesięcy, ale czego się nie robi, by była niespodzianka dla bliskiej osoby…
Poprzedni wpis o zoomach powinien był chyba poczekać na wpis, taki jak ten, w którym będę marudził na temat wielkości matryc.
Z czasów wczesnego pojawiania się aparatów cyfrowych pamiętam jedno zasadnicze pytanie, które padało między wszystkimi posiadaczami cyfrówek: Jakiego ma zooma?
Kilka słów o czułości…
W końcu nam się udało skorzystać z weekendowego słońca!
Przy okazji sobotniej mini-sesji, powstały takie oto zimowe widoczki. Trzeba było wykorzystać ten śnieg, zanim przyszła odwilż…
Pamiętacie tych dwóch dżentelmenów piekących pierniczki? To nie jedyne ich talenty – panowie całkiem dobrze radzą sobie w roli fotografów!
Wstaliśmy rano, w sobotę rano. Wsiedliśmy do srebrnej strzały i pomknęliśmy na pierniczki!