#bieszkowice, prawiejakfotograf.pl

Cztery pory roku: jesień

Każdy fotoamator przez to przechodził, niektórym już tak zostaje do końca, wydaje się to mega nudne i oklepane, ale mimo wszystko, jak tylko nastaje jakaś pora roku, a już w ogóle jesień, to większość z nas chwyta za aparat i udaje się do lasu lub parku, by upolować charakterystyczne dla danej pory roku kolorki…

#Bieszczady, #Myczkowice, prawiejakfotograf.pl

Zapora w Myczkowicach

Ostatni dzień i ostatnie miejsce w Bieszczadach, też odwiedzone po raz drugi, bo przecież byliśmy już na skałkach w Myczkowicach. Tym razem znaleźliśmy się tu z powodu jedzenia…

#Bieszczady, #Tarnica, #Wolosate, prawiejakfotograf.pl

Tarnica

Kolejnego dnia, pamiętając że góry nie są jednak dla grubych ludzi, ograniczyłem się do odstawienia załogi na miejsce, sam zaś leniuchowałem. Miejscowość Wołosate, dalej praktycznie nie ma już niczego…

#Bieszczady, #Wetlina, #poloninawetlinska, prawiejakfotograf.pl

Połonina Wetlińska

W końcu na tym naszym urlopie wybraliśmy się w góry. Dawno nie miałem okazji połazić, więc zapomniałem już jak to jest, a przez tą pieprzoną poprawność polityczną nikt mi nie zwrócił uwagi, że góry, nawet takie jak Bieszczady, nie są dla grubych ludzi!

#Bieszczady, #Sanok, #skansen, prawiejakfotograf.pl

Skałki, skansen…

Kiedy Andrzej powiedział, że idziemy na skałki, pomyślałem że będzie grubo. Kiedy zobaczyłem jak Andrzej się pakuje i ubiera na to wyjście, pomyślałem że będzie bardzo grubo…

#Bieszczady, #UAZ, prawiejakfotograf.pl

Solina, Sanok i Mokre

Drugi dzień pobytu w Bieszczadach zaczął się od deszczu (zgodnie z prognozą, niestety). Najbardziej ten deszcz niepokoił nas w związku z planami na wieczór…

#Bieszczady, prawiejakfotograf.pl

Bieszczady

Znacie to… długo, długo nic i nagle bum! Jest jakiś wyjazd, są tysiące zdjęć. Nie inaczej jest u nas. Tym razem udało nam się w końcu rzucić wszystko i pojechać w Bieszczady.